Spotkania ze światowej sławy projektantami to już znak rozpoznawczy targów arena DESIGN. Gościem specjalnym pierwszego dnia wydarzenia był duet Patrice Bert i Christian Werner, współpracujących z marką Ligne Roset.

Ligne Roset to francuska rodzinna firma z 150-letnim doświadczeniem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, która współpracuje z najbardziej utalentowanymi oraz nagradzanymi projektantami. Patrice Bert to CEO Roset Moebel Gmbh, wieloletni współpracownik i współtwórca marki, związany z firmą od lat 70-tych. Obecnie odpowiada za rozwój rynków Europy Centralnej i Wschodniej. Christian Werner to niemiecki designer, który we współpracy z Ligne Roset stworzył takie projekty jak łóżko ANNA, sofa PRADO czy lampa SITAR.

- Współpraca z projektantami jest wpisana w sukces Ligne Roset. Nie zmieniamy współpracowników codziennie, to raczej długofalowa współpraca.  Christian Werner współpracuje z nami od 25 lat, ale niektórzy projektanci już od nawet 40 lat. Nie znaczy to jednak, że nie korzystamy z usług freelancerów. Ważne jest dla nas także spojrzenie z zewnątrz - mówił w Poznaniu Patrice Bert.

Początki firmy Ligne Roset to warsztat wykonujący nogi do krzeseł i krzesła. Dziś to wielka firma sprzedająca swoje produkty na całym świecie w 200 własnych sklepach i współpracująca z ponad 500 dystrybutorami. Od ponad 20 lat jest obecna także w Polsce, gdzie ma 6 partnerów. – Marka Ligne Roset nieustannie ewoluuje i poszukuje nowych wyzwań. Jej produkty cechuje duża dbałość o jakość. Są to modele, które zachwycają formą, wpasowują się w każdą przestrzeń proponując kompleksową aranżację wraz z elementami dekoracyjnymi i kreując niepowtarzalny ,,le style de vie”– mówi Konstanty Jeżewski, właściciel Galerii Wnętrza, jednego z salonów najdłużej współpracujących z tą marką w Polsce.

Firmą Ligne Roset zarządza już piąte pokolenie. Co ciekawe - nadal 100 proc. kapitału należy do rodziny.

Patrice Bert podkreśla, że tajemnicą sukcesu firmy jest idealna współpraca z projektantami: - Nie polega ona jednak na tym, by tworzyć dzieła na pokaz czy do muzeów. Tworzymy po to, by nasze meble znalazły sobie miejsce w domach i były osiągalne dla ludzi. Dzięki temu mamy oddanych klientów na całym świecie. Są to ludzie, którzy oprócz użyteczności cenią sobie kreatywność. Z inspiracją bywa różnie. Czasem projektanci zgłaszają się do nas z pomysłem, nad którym zaczynamy pracować. Czasem to my zgłaszamy się do projektantów z propozycją stworzenia czegoś tylko dla nas. Najważniejsze, że udaje nam się tworzyć unikalne produkty, jak na przykład sofa Togo, nasz znak rozpoznawczy. Gdy powstawała w 1973 r. Jeden z dystrybutorów powiedział, że nie ma szans, by ktoś to kupił. Okazała się sukcesem, jest w sprzedaży do dziś. Znalazła już ponad milion klientów na całym świecie.

Christian Werner jest jednym z przykładów długofalowej współpracy projektanta z firmą Ligne Roset. - W Poznaniu jestem po raz pierwszy i bardzo mi się tu podoba. Jestem oldskulowym projektantem z ołówkiem w dłoni. Staram się przelać najpierw na papier to, co powstaje w mojej głowie. Moja współpraca z Ligne Roset trwa już od ponad ćwierćwiecza. Udało mi się zrobić dobre wrażenie na początku, projektując krzesło typu libra. To był duży sukces, który pozwolił mi dobrze wystartować w nowym miejscu - mówił w Poznaniu Christian Werner.

Projektant podkreśla, że inspiracje do tworzenia czerpie ze wszystkiego, co go otacza. - Słucham muzyki, chłonę to, co dzieje się wokół. Uważam, że przenikanie się kultur nie jest dla nas żadnym zagrożeniem. Przeciwnie, czerpię z tego inspirację. Wielokulturowość Europy jest jej atutem, musimy być tylko na siebie otwarci - dodawał Christian Werner.